17 grudnia 2012

Piernik staropolski – etap II



Koniec leżakowania - czas upiec piernik. Jak na razie jestem nim zachwycona i chyba stanie się moją nową świąteczną tradycją. A zapach jest po prostu przepiękny :) Dalej trzymam się przepisu Joanny z Domowych Wypieków.

„Po 4 tygodniach upiec ciasto w temperaturze 180°C. Czas pieczenia zależy od formy, w której pieczemy ciasto. (Według mnie, najlepiej jest podzielić ciasto na 3 części i upiec 3 jednakowe placki tak, aby uzyskać 3 równe warstwy piernika. Piekłam jeden placek po drugim w formie prostokątnej wyłożonej papierem do pieczenia o wymiarach ok. 35 x 24cm, ok. 25 min. jeden placek. Można oczywiście użyć dowolną formę do pieczenia. Ciasta nie powinno być jednak więcej niż 5cm, gdyż ciasto podczas pieczenia sporo urośnie. Ciasto po upieczeniu ma być zarumienione, najlepiej jest też sprawdzić ciasto patyczkiem.) Po upieczeniu ciasto pozostawić do ostygnięcia. Zimne placki owinąć w ściereczkę i odstawić na kolejne 7-10 dni, aby ciasto zmiękło.”

Od siebie dodam, że ciasto jest dość zwarte i ja wykleiłam nim formę do pieczenia. U mnie czas pieczenia wyniósł 20 minut. 

Zapraszam za tydzień na trzeci etap przygotowania piernika :)

1 komentarz:

  1. Ja też upiekłam już placki z tego piernika, który robię od 5 lat. Pachną cudownie. Ja dodaję do ciasta pieprz utłuczony i uwielbiam natrafic na niego podczas jedzenia, do fajne połączenie - słodycz z odrobiną ostrości.. A zapach masz rację - wspaniały..

    OdpowiedzUsuń