2 kwietnia 2012

Ekonomiczne wytrawne muffinki


Zachęcona durszlakową akcją ‘Ekonomia gastronomia’ postanowiłam podzielić się swoimi sposobami rozsądnego gospodarowania zapasami. Dlatego oprócz przepisu kilka moich własnych wskazówek.
Zdarza mi się czasami przegapić termin ważności albo odkryć resztki w lodówce, które nadają się tylko do kosza. Mam jednak świadomość, że oprócz jedzenia wyrzucam także pieniądze. Staram się więc maksymalnie wykorzystywać zasoby szafek kuchennych. 

Po pierwsze na zakupy zabieram ze sobą listę zakupów, która jest przygotowana według zaplanowanych posiłków na cały tydzień. Zazwyczaj na większe zakupy wybieram się raz w tygodniu. Oprócz kupienia produktów na bieżące potrzeby, staram się robić także trochę zapasów. W ten sposób w domu zawsze mam coś z czego można przygotować szybki posiłek. Mam na myśli produkty typu makarony, kasze, pomidory czy kukurydza w puszce.

Przygotowywane potrawy staram się planować z wyprzedzeniem. Planuje je także ze względu na bloga J Czasami przygotowuję większe ilości potraw, które przetrwają do następnego dnia. Robię to szczególnie wtedy, gdy wiem, że nie będę miała czasu na przygotowanie obiadu. Pierogi, kluski, zupy jeśli się nadają – zamrażam. Również przydają się gdy szybko trzeba przygotować coś do zjedzenia. 

Autorzy książki ‘Ekonomia gastronomia’ wymieniają produkty, które są najczęściej wyrzucane. Niektóre pozycje z tej listy bywają również dla mnie problematyczne. Ja staram się radzić z nimi w taki sposób:
·         Pieczywo: jeśli zostaje, a nie jest już pierwszej świeżości, suszę go i ścieram na bułkę tartą, inny sposób to tosty francuskie, które bardzo lubię i chętnie robię je na śniadanie.

·         Ziemniaki: najczęściej problem pojawia się z tymi już ugotowanymi. Ja już wyliczyłam ile mam ich ugotować żeby nie zostawały po obiedzie. Jednak jeśli już są można z nich przygotować kluski śląskie lub kopytka. 

·         Wędliny i ser: resztka podsuszonej wędliny lub sera sprawdza się jako dodatek do jajecznicy lub do babeczek – przepis na nie zamieszczam w tym wpisie. Końcówki wędlin można też wykorzystać jako dodatek do makaronu. Z odrobiną śmietany i warzywami może powstać świetne spaghetti, które na koniec posypujemy startym serem.

·         Warzywa i owoce – można wykorzystać je do zupy, przecierów, koktajli, ciast. Możliwości jest sporo i przy pomocy własnej wyobraźni szybko można stworzyć coś fajnego.

 Więcej zasad znajdziecie tutaj: http://www.ekonomiagastronomia.nk.com.pl/

Na koniec kilka słów o dzisiejszym przepisie. Wykorzystałam cztery produkty z listy najczęściej wyrzucanych – wędlinę, ser, jajka i jogurt. Może się wydawać, że danie przygotowane z resztek jest nieatrakcyjne, niesmaczne i nieciekawe. Ale wystarczy trochę wyobraźni i kreatywności i  babeczki prezentują się ładnie, są smaczne i dość uniwersalne. Można je podać na podwieczorek, zabrać ze sobą do pracy albo szkoły, podjadać jako przekąskę. Wyszły mięciutkie i puszyste. Polecam!


Składniki na 6 babeczek:
·         1 szklanka mąki
·         1 niepełna szklanka jogurtu naturalnego
·         2 jajka
·         40 g roztopionego masła
·         ¼ łyżeczki soli
·         Łyżeczka proszku do pieczenia
·         Kilka plasterków wędliny i sera
·         Łyżka posiekanego szczypiorku
·         Szczypta ostrej papryki


Wędlinę, ser i szczypiorek pokroić drobno. Jajka roztrzepać, dodać jogurt i dokładnie wymieszać. Masło roztopić i lekko przestudzone dodać do jajek z jogurtem. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą, dodać do mokrych składników razem z pokrojonymi dodatkami i wymieszać. Nie trzeba długo ‘męczyć’ ciasta, wystarczy tylko zamieszać, wtedy muffinki będą lekkie. Formę na muffinki wypełnić papilotkami i nakładać ciasto. Piec około 30 -40 minut w temperaturze 180 stopni. Podałam z sosem czosnkowym.

Smacznego!

4 komentarze:

  1. Super wyglądają! czy równie dobrze smakują na ciepło jaki i na zimno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na ciepło i na zimno są pyszne:)

      Usuń
  2. no i zrobione, pychotka, http://kuchnia-domowa-ani.blogspot.com/2012/05/muffinki-z-szynka-i-zotym-serem.html :)

    OdpowiedzUsuń